Bangkok powitał nas uczuciem, za którym tak tęskniliśmy. Ekscytacją, która wlała się w nasze serca wraz z pierwszą falą upału, literką tajskiego alfabetu i zapachem glutaminianu unoszącym się w powietrzu.
Jak wygląda stolica Tajlandii? Co zobaczyć w Bangkoku, gdzie najlepiej spać, kupić pamiątki i przede wszystkim zjeść? Zobacz nasz przewodnik.
Jak wygląda północ Zanzibaru? Co warto zobaczyć w Kendwa i Nungwi, jakie wybrać wycieczki, gdzie jeść i spać? I gdzie plażować, żeby nie zamęczyli Cię Masajowie?
Zobacz nasz szczery do bólu przewodnik po najpopularniejszych miejscowościach na Zanzibarze.
Po ponad 4 latach od założenia mangobackpack zebrałam się do napisania pierwszego osobistego wpisu i zarazem pierwszego (nie tylko)podróżniczego podsumowania roku. Choć nie jest to pierwszy raz w ciągu ostatnich lat, gdy mówimy sobie w grudniu „ciężko będzie…
Przyznaję, że mieliśmy zamiar pominąć Sandwich Harbour podczas pobytu w Namibii. Dlatego też post powstaje tak szybko, aby każda kolejna podobnie myśląca osoba zdążyła zobaczyć przed swoim wyjazdem, że miejsce to jest całkowicie niepomijalne i warto od razu zaplanować budżet tak, aby się w Sandwich Harbour znaleźć. I zobaczyć cud natury, który zwala z nóg, plasując się w ścisłej czołówce widoków, które można podziwiać w Afryce.
Jeżeli chcesz zobaczyć (lub wciąż się wahasz), jak to jest sunąć jeepem przez pustynię, która niemal topi się w oceanie i przeżyć dramatyczne uczucie uwięzienia pomiędzy dwoma żywiołami, to koniecznie przeczytaj ten post.
Zobacz, co koniecznie trzeba spakować w podróż do Tajlandii i czego brakowało nam (a co ciążyło na plecaku) za pierwszym razem. Znajdziesz tutaj wszystko czego potrzebujesz, aby cieszyć się zarówno dwutygodniowym, jak i kilkumiesięcznym wyjazdem.
„Gdzie warto wyjechać na egzotyczne wakacje na własną rękę po raz pierwszy?” – to jedno z najczęściej zadawanych nam pytań. Chociaż odwiedziliśmy już ponad 40 krajów i mamy ogromny sentyment do wielu miejsc na Świecie, to Tajlandia zawsze jest pierwszą odpowiedzią na to pytanie. Ciężko wymienić nam inne państwa, które są tak proste w organizacji samodzielnego wyjazdu i atrakcyjne turystycznie. Gdzie kultura jest zupełnie inna od naszej, a standardy nie odbiegają od europejskich. Gdzie jedzenie jest przepyszne, ludzie przemili, ulice niesamowicie bezpiecznie, a woda w morzu zawsze ciepła. W tym artykule wyjaśnimy, jak zorganizować wymarzony wyjazd do Tajlandii na własną rękę.
Velika Planina to dość niepozorne miejsce na turystycznej mapie Słowenii. Doczekało się jednak własnego artykułu nie bez powodu. Trekking przez ogromne, puste niemal pastwisko, gdzie przez większość czasu towarzyszył nam jedynie świst wiatru oraz urocze krowy, zapamiętamy jako jedną z najciekawszych atrakcji Słowenii. I jednocześnie najsmaczniejszych, bo zjedliśmy tutaj przepyszne serowe kluski, racząc podniebienie niemal tak samo jak oczy, urzeczone sielskim alpejskim krajobrazem.
To jedno z niewielu miejsc w Słowenii, gdzie wciąż zobaczyć można tradycyjne pasterskie chaty, zamieszkiwane latem przez wypasających bydło pasterzy i skosztować lokalnego sera o ciekawej historii.
Z artykułu dowiesz się, jak zorganizować trekking na Velika Planina i co warto zobaczyć na miejscu. Na końcu znajdziesz też informacje praktyczne, takie jak wskazówki dotyczące dojazdu i noclegów.
Słowenia zachwyciła nas niejednokrotnie. Codziennie wzdychaliśmy na widok intensywnie zielonych pastwisk otoczonych wysokimi górami i krystalicznie czystych jezior. Dźwięk dzwoneczków do dziś budzi w nas wspomnienie uroczych krów depczących malutkie kwiatki, a smak makaronu z sosem przypomina o…
W samym sercu Alp Julijskich, na terenie Triglavskiego Parku Narodowego, czyli w zasadzie jedynego Parku Narodowego Słowenii, leży krystalicznie czyste, polodowcowe Jezioro Bohinj. Choć my powiedzielibyśmy raczej, że leży ono w cieniu Jeziora Bled, które stało się narodową dumą Słowenii. Cieszy nas to jednak po części, bo dzięki temu Jezioro Bohinj wciąż uznać można za niezrażoną masową turystyką perełkę.
Jeżeli myśląc o Słowenii masz w głowie jedynie jedno miejsce, prawdopodobnie jest to jezioro Bled. I chociaż osobiście moglibyśmy wskazać listę równie (a może nawet bardziej) zachwycających miejsc w tym kraju, który stał się jednym z naszych ulubionych w Europie, to Bled okazał się fotograficznym rajem. Miasto skrywające niesamowicie fotogeniczną wysepkę na środku szmaragdowego jeziora jest fenomenem, którego nie można pominąć podczas zwiedzania Słowenii. Choćby po to, by zachwycić się tym widokiem kilkadziesiąt razy w ciągu dnia i poczuć magię jeziora, spacerując wokół usianych turystami plaż, wspinając się na punkty widokowe i zajadając słodkimi kremówkami.