Zobacz, co koniecznie trzeba spakować w podróż do Tajlandii i czego brakowało nam (a co ciążyło na plecaku) za pierwszym razem. Znajdziesz tutaj wszystko czego potrzebujesz, aby cieszyć się zarówno dwutygodniowym, jak i kilkumiesięcznym wyjazdem.
„Gdzie warto wyjechać na egzotyczne wakacje na własną rękę po raz pierwszy?” – to jedno z najczęściej zadawanych nam pytań. Chociaż odwiedziliśmy już ponad 40 krajów i mamy ogromny sentyment do wielu miejsc na Świecie, to Tajlandia zawsze jest pierwszą odpowiedzią na to pytanie. Ciężko wymienić nam inne państwa, które są tak proste w organizacji samodzielnego wyjazdu i atrakcyjne turystycznie. Gdzie kultura jest zupełnie inna od naszej, a standardy nie odbiegają od europejskich. Gdzie jedzenie jest przepyszne, ludzie przemili, ulice niesamowicie bezpiecznie, a woda w morzu zawsze ciepła. W tym artykule wyjaśnimy, jak zorganizować wymarzony wyjazd do Tajlandii na własną rękę.
Miasteczko Pai w Tajlandii to podobno mekka backpackersów, którzy szczególnie upodobali sobie góry na północy kraju. Spodziewaliśmy się tutaj luźnej i przyjaznej atmosfery oraz pięknej przyrody. Sprawdziło się to jedynie w połowie, bo chociaż krótka wizyta zafundowała nam jeden z najpiękniejszych wchodów oraz zachodów słońca oraz spokojny odpoczynek w otoczeniu zielonego lasu deszczowego, to jednocześnie przeraziła transformacją miasta, które dziś przypomina raczej imprezowe zagłębie (dla niezbyt grzecznych turystów).
Jak spędziliśmy 1 dzień w Pai i co warto tutaj zobaczyć?
Gdybyśmy mieli wymienić najciekawszą atrakcję Chiang Mai w Tajlandii, lekcja gotowania znalazłaby się na podium zestawienia. Tajska kuchnia jest jedną z naszych ulubionych, a północne regiony wydobywają z niej najlepsze smaki. Dlatego nauka przyrządzania tradycyjnych dań znalazła się w naszym planie zwiedzania Azji jako jedna z pierwszych pozycji.
Koh Lanta sprawiła, że zmieniliśmy początkowe zdanie na temat Tajlandii. Po dwóch tygodniach spędzonych w imprezowych miejscowościach i na zatłoczonych zorganizowanych wycieczkach, trafiliśmy do wyspiarskiej oazy spokoju, której tak bardzo nam brakowało. Chociaż daleko jej do rajskości, nie…
Chiang Rai to wyjątkowa miejscowość w górach północnej Tajlandii, słynąca z najpiękniejszych świątyń w kraju. Śnieżnobiała świątynia, która skrzy się tysiącami srebrnych zdobień jest miejscem, które (nie bez powodu) znajdziesz na wielu tajskich pocztówkach. Niebieska przenosi w mistyczną krainę indyjskich mitów, a czarna wywołuje ciarki na plecach, zapraszając do mrocznego Świata.
Zastanawiałeś się kiedyś, jakby to było całkowicie odizolować się od świata i otaczających Cię bodźców? Odbyć podróż wgłąb siebie i nauczyć się żyć w całkowitej ciszy? Uczyć Cię sztuki medytacji od prawdziwych mistrzów, czyli buddyjskich mnichów?
Często nazywane klejnotem cudownego morza Adamańskiego, Ko Phi Phi stały się niekwestionowanym hitem dla osób chcących zobaczyć prawdziwie rajskie wyspy w Tajlandii. Szczególnie po sukcesie filmu „Niebiańska plaża”, w którym młody Leonardo DiCaprio zachwycał się plażą Maya Bay, gdzie krystalicznie czysta woda miesza się z miękkim piaskiem.
Ciężko wyobrazić sobie wyjazd do Tajlandii bez beztroskiego przemierzania ulic skuterem. Szczególnie na wyspach, gdzie transport publiczny jest ograniczony, a wypożyczalnie stoją na każdym rogu, kusząc przyjezdnych niskimi cenami oraz obietnicą wolności. Problem w tym, że w Tajlandii do jazdy skuterem wymagane jest międzynarodowe prawo jazdy kategorii A. Na szczęście w Chiang Mai możesz je wyrobić w kilka dni, w dodatku za niecałe 100 zł.
Chiang Mai nazywa się miastem świątyń, jest to jeden z największych ośrodków buddyjskich w Tajlandii. Znajduje się ich tutaj aż 300, a część ukryta jest w gęstym lesie deszczowym. I chociaż z wierzchu jest to po prostu jedno z wielu dużych, zanieczyszczonych miast, to ma do zaoferowania wspaniałe bogactwo kulturalne oraz przyrodnicze. Tajska kultura żyje tutaj w idealnej harmonii z otaczającą miasto dżunglą.