Ceny w Tajlandii – ile kosztuje wyjazd do Tajlandii na własną rękę?

Long Tail Boat, rejs w Khao Sok.

Czy w Tajlandii jest drogo? To pytanie wraca jak boomerang na facebookowych grupach podróżniczych, a większość użytkowników wciąż straszy rosnącymi cenami. Choć niektórzy twierdzą, że mogą przeżyć (a nawet dobrze żyć) w tym kraju za 50 zł dziennie.

W Tajlandii spędziliśmy cały miesiąc, podróżując budżetowo od Bangkoku, przez Chiang Mai, aż na wyspy na południu kraju. Jak zwykle, zapisywaliśmy wszystkie większe i mniejsze wydatki, aby móc przygotować dokładny kosztorys wyjazdu i pomóc w udzieleniu odpowiedzi na to pytanie.

W tym wpisie znajdziesz przykładowe ceny w Tajlandii i wszystkie poniesione przez nas koszty – noclegi, wyżywienie, transport i dodatkowe wydatki. Mam nadzieję, że nasze realne przykłady pomogą Ci oszacować budżet na wyjazd do Tajlandii i ułatwią planowanie wymarzonych wakacji.

W poście znajdują się linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeżeli zakupisz wycieczkę, lot, nocleg lub coś innego z mojego polecenia, otrzymam za to niewielką prowizję. Ty nie dopłacasz ani grosza. Dziękuję za wsparcie, dzięki Tobie jestem w stanie opłacić bloga!

Ile kosztuje wyjazd do Tajlandii?

Chłopak w okularach przeciwsłonecznych przy posągu kolorowego smoka na tle wielkiej pagody w Chiang Rai.

Za 30-dniową podróż po Tajlandii zapłaciliśmy (bez lotów):

8790 zł / 2 osoby,

czyli budżet dzienny na osobę wyniósł 146,5 zł.

Choć przekroczyło to delikatnie nasz spodziewany budżet, nie odmawialiśmy sobie praktycznie niczego. Spaliśmy co prawda w tanich miejscach i jedliśmy w lokalnych knajpkach, ale wzięliśmy udział w wielu świetnych atrakcjach i wróciliśmy po kilka kilo ciężsi, od nadmiaru pysznego jedzenia.

Często wybieraliśmy się na bubble tea, a na street-foodzie próbowaliśmy po kilkanaście różnych pozycji. Staraliśmy się podróżować głównie lokalnym transportem, ale na niektórych trasach wybieraliśmy Graba lub samolot. Kupiliśmy mnóstwo pamiątek, zobaczyliśmy cudowne wyspy i zwiedziliśmy kraj od północy po zachód.

Moim zdaniem, jak na tak intensywny miesiąc, jest to świetna cena. Tym bardziej, że w Internecie coraz więcej jest postów na temat tego, jak drogim kierunkiem stała się Tajlandia.

Pamiętaj, aby traktować ten post jedynie pomocniczo. Każdy ma inny styl podróżowania i budżet na wakacje. Jeśli wybierasz się do Tajlandii z ograniczonym budżetem, chcesz zobaczyć jak najwięcej i nie zależy Ci na luksusach, ten post będzie dla Ciebie najbardziej pomocny. W innym wypadku lepiej wziąć pod uwagę jedynie podane przez nas ceny, a nie całkowite kwoty na przestrzeni miesiąca.

Poniżej znajdziesz nasze całkowite wydatki w każdej z głównych kategorii.

Lot do Tajlandii z Polski

Lot z Polski do Tajlandii nie jest wliczony do budżetu, ponieważ wracaliśmy do domu dopiero po 6 miesiącach. Udało nam się znaleźć promocyjne bilety linią AirArabia i polecieliśmy za ok. 2.000 zł. Mieliśmy jedną przesiadkę w Szardży, dzięki czemu mogliśmy przy okazji zwiedzić Dubaj.

Jeżeli zależy Ci na najlepszej cenie, warto obserwować portal Fly4free oraz regularnie śledzić połączenia w wyszukiwarkach tanich lotów, np. Kiwi.

We wpisie na temat Bangkoku możesz poczytać więcej na temat lotów z Polski.

Ceny jedzenia w Tajlandii

1990 zł za dwie osoby, czyli 33 zł dziennie na osobę.

Tajska słodko-kwaśna zupa krewetkowa Tom Yum w lokalnej restauracji w Bangkoku.
Tajska słodko-kwaśna zupa krewetkowa Tom Yum.

Uwielbiamy jeść, a Tajlandia to wymarzony kraj dla smakoszy kulinarnych. Jedzenie jest tu pyszne i wyjątkowe, dlatego żywiliśmy się na mieście 2-3 razy dziennie. Na szczęście jest również tanie, dzięki czemu takie eskapady nie zrujnowały naszego budżetu.

W większości przypadków za obiad czy kolację płaciliśmy około 60-80 baht. Śniadania zazwyczaj jedliśmy w hostelach, kupując uprzednio owoce na targu. Czasem zamiast jogurtu czy owsianki wybieraliśmy się na słynne tosty z 7-eleven. Głównie dlatego, że sklep pod ręką i wygodnie było złapać tam ciepłe śniadanie z samego rana, przed zwiedzaniem. Gdy większość street-foodowych opcji była jeszcze nieczynna.

Ile kosztuje wyjście do restauracji w Tajlandii?

Zazwyczaj stołowaliśmy się w niedrogich, lokalnych knajpkach. Posiłek kosztuje tam zwykle mniej niż 100 baht. Staraliśmy się wybierać opcje za max. 80 baht – pad thai, pad kra pao, tajskie zupy czy tofu na różne sposoby. Zazwyczaj droższą opcją były przeróżne curry, ale i za to nie płaciliśmy więcej niż 100 baht. Ryż prawie zawsze liczony jest osobno (10-20 baht).

W lepszych restauracjach sky is the limit. Szczególnie biorąc pod uwagę wyspy czy turystyczne miejsca. Staraliśmy się ich unikać, poza absolutnymi legendami – takimi jak restauracja z gwiazdką Michelin, gdzie za omlet krabowy trzeba wydać 1500 baht. Pad thai w najbardziej renomowanym miejscu kosztował 150 baht.

W turystycznych restauracjach żywiliśmy się głównie na wyspach, gdzie często brakowało innych opcji. Za obiad dla dwóch osób z napojami płaciliśmy około 300 baht.

Popularne danie z północnej Tajlandii — Khao Soi, zaserwowane w restauracji w Bangkoku.
Khao soi z jajem.

Ceny znacznie różnią się w zależności od miasta. Najtańsze (i najpyszniejsze) jedzenie było na północy Tajlandii, szczególnie w Chiang Mai. Najdroższe na wyspach, takich jak Koh Lipe.

Czy street-food w Tajlandii jest drogi?

Ciężko wyobrazić sobie wakacje w Tajlandii bez wieczorów spędzonych na nocnych marketach, wśród pachnących stoisk ze street-foodem.

Początkowo byliśmy zdziwieni, że street-food nie jest tak tani, jak nam się wydawało. Ceny są zazwyczaj wyższe niż w lokalnych knajpkach, a porcje dużo mniejsze. Można jednak przyjąć, że chcąc się najeść i spróbować kilku potraw, trzeba liczyć przynajmniej 100 baht na osobę.

Jest to niestety zdradliwe. Zdarzało nam się wyjść na miasto i spróbować kilkunastu różnych pozycji podczas jednego wieczora.

Przykładowe ceny na tajskim street-fodzie

Co znajdziesz na tajskim bazarze i ile za to zapłacisz?

Sajgonka kosztuje zazwyczaj 10-20 baht, krewetka na patyku 30 baht, a pad thai 30-60 baht. Popularne roti to 30-70 baht. Najpopularniejsza wersja z nutellą i bananem kosztuje 60 baht.

Uwielbiane przez Tajów szaszłyki w przeróżnych glazurach to 5-15 baht za sztukę. Można uznać, że to najtańsza opcja na kolację. Pięć spokojnie zaspokoi głód.

Mango sticky rice (nasz ukochany deser) na ulicznych stanowiskach praktycznie zawsze kosztowało50-60 baht. Dobijało do 100 tylko w knajpkach polecanych przez Michelin lub w turystycznych miejscach.

Przepyszny ryż z bananem w liściu bananowca to 10-20 baht. Słodkie bułeczki bao to 10-20 baht. Niezbyt tajski burger to 50-80 baht, a malutkie coconut pancakes to ok. 20 baht.

Stanowisko sprzedające tajski smażony donut Patonggo z wyróżnieniem Michelin w Chinatown w Bangkoku.
Tajski smażony donut Patonggo.

Oczywiście nie możemy tutaj pominąć owoców. Mango kosztowało zazwyczaj 40-60 baht/kg, a banan – 10 baht za sztukę. Dragon frut to około 60 baht/kg, a jedna papaya to 20-40 baht.

Ceny te dotyczą lądu, czyli popularnych miejscowości, takich jak Chiang Mai, Bangkok czy Phuket. Na wyspach zazwyczaj jest drożej, przynajmniej o 30%.

Ile kosztują napoje na street-foodzie w Tajlandii?

Street-food to również napoje. Słynne green tea oraz thai tea to smaki Tajlandii, których spróbujesz za ok. 30-50 baht. Pokrojone owoce to ok. 20-35 baht za porcję, a pierożki groza to 40-50 baht. Ciężko nam było również wyobrazić sobie dzień bez bubble tea – najtańsze zaczynały się od 25 baht.

Do najpopularniejszych napojów należą też świeżo wyciskane soki oraz owocowe smoothies. Zaczynają się one od 30 baht, a kończą nawet na 150 baht. My przyjęliśmy, że nie będziemy płacić za nie więcej niż 60 baht. Mam wrażenie, że smak nie różnił się w zależności od ceny.

Nam Tajlandia już zawsze będzie kojarzyć się też z pyszną kawą. Przed wyjazdem słyszeliśmy, że kawa jest tutaj droga i niesmaczna. Mam wrażenie, że mówiące to osoby nigdy nie były w Chiang Mai. Odwiedziliśmy już Wietnam oraz Kolumbię, czyli kawowe imperia. Ziarna z Chiang Mai zostały jednymi z naszych ulubionych. Co prawda nie odkryliśmy tego podczas pierwszego wyjazdu, dlatego dodajemy ceny jedynie orientacyjnie. Za dobrą kawę płaciliśmy zazwyczaj ok. 50-60 baht.

Alkohol w Tajlandii

Zdecydowanie najwięcej można podczas wyjazdu do Tajlandii zaoszczędzić, jeżeli zrezygnuje się z alkoholu. Co prawda nie jest on tak drogi, jak słyszeliśmy, jednak wciąż niezbyt opłacalny. Szczególnie porównując do cen wszystkich pozostałych produktów.

Piwo kosztuje średnio 50-70 baht. Jednak drinki można dostać już za 100 baht na mieście i około 150 baht w barze na plaży. My napisaliśmy się drinka tylko raz, dwa razy piwa. Dlatego nie uszczupliło to szczególnie naszego budżetu.

Ceny transportu w Tajlandii

2229 zł za 2 osoby.

W Tajlandii spędziliśmy miesiąc. Podróż rozpoczęliśmy w Bangkoku, następnie przemieściliśmy się na północ (Chiang Mai, Chiang Rai, Pai). Skąd samolotem polecieliśmy do Phuket, aby zwiedzić południe kraju. Wycieczkę zakończyliśmy na wyspie Koh Lipe, skąd promem przeprawiliśmy się do Malezji.

Mała wyspa Koh Kra obok wyspy Koh Lipe.
Koh Kra.

Przejazdy autobusami dalekobieżnymi w Tajlandii

Przemieszczaliśmy się dość intensywnie, stąd tak duża kwota. Na dłuższych trasach korzystaliśmy z autobusów dalekobieżnych (też nocnych), na krótszych z vanów.

Przykładowe ceny autobusów:

  • Bangkok Sukhothai: 47 zł,
  • Sukhothai Chiang Mai: 39,4 zł,
  • Chiang Mai Chiang Rai: 31,2 zł,
  • Chiang Mai Pai: 20,5 zł,
  • Krabi Khao Sok: 44,5 zł.

Większość biletów kupowaliśmy przez stronę 12GoAsia. Musieliśmy dopłacić prowizję za zapłatę zagraniczną kartą, ale nie musieliśmy jechać na dworzec w celu zakupienia biletów.

Transport lokalny

W miastach zazwyczaj przemieszczaliśmy się autobusami (Bangkok, Phuket, Ayutthaya), jeepneyami oraz Grabem (odpowiednik Ubera). Czasem byliśmy zmuszeni wypożyczyć skuter.

Bangkok zwiedzaliśmy na nogach, co jest zupełnie wykonalne z noclegiem w okolicach Khao San Road. Korzystaliśmy również z sieci miejskich łodzi, przejazd to 16 baht. Busy miejskie kosztują 8 baht za przejazd, jednak ich złapanie graniczy z cudem. Droższą alternatywą jest Grab (przejazd w granicach miasta to około 100-200 baht).

Dziewczyna trzymająca się poręczy na statku podczas rejsu po Chao Phraya River w Bangkoku.
Rejs po rzece Chao Phraya River.

Ani razu nie jechaliśmy w Tajlandii tuk-tukiem. Nie jest to budżetowa opcja transportu, nazwałabym je bardziej atrakcją. Do kategorii „transport lokalny” zaliczamy też 30 baht za całodniowe wypożyczenie roweru w Ayutthaya.

Grab – tajski odpowiednik Ubera

Z Graba korzystaliśmy głównie w Chiang Mai. W mieście działa sieć jeepneyów, które są tożsame z transportem publicznym. Jednak jednorazowy przejazd kosztuje 30-50 baht. Grab na tej samej trasie kosztuje około 70-100 baht, dlatego przy dwóch osobach opłaca się bardziej.

W Chiang Rai za pojedyncze przejazdy do najpopularniejszych atrakcji płaciliśmy około 70-200 baht. Do White Temple pojechaliśmy już busem publicznym za 25 baht.

Grabem poruszaliśmy się też w Sukhothai. Za pierwszy przejazd zapłaciliśmy 200 baht, za drugi 100 baht. Mieliśmy dojechać na stare miasto tańszym jeepneyem, ale musielibyśmy czekać aż 2 godziny.

Za dojazd Grabem z lotniska w Krabi zapłaciliśmy 106 baht. W Chiang Mai przejazd z centrum na lotnisko kosztował jedynie 160 baht, a najdroższy był przejazd z lotniska Phuket – aż 590 baht. Niestety w nocy nie ma innej możliwości dojazdu niż Grab lub Taxi.

Loty wewnętrze w Tajlandii

Zrobiliśmy jedynie jedną trasę samolotem, z Chiang Mai na Phuket. Bilety kupiliśmy jeszcze przed wyjazdem z Polski, ale cena „na już” była wyższa niż zwykle – 207 zł za osobę z bagażem.

Początkowo chcieliśmy polecieć samolotem również z Bangkoku do Chiang Mai, ale cena zdrożała nagle z 60 zł na 240 zł, dlatego odpuściliśmy. Jeśli planujesz wyjazd do Tajlandii z dużym wyprzedzeniem, warto pilnować cen i polować na tanie loty wewnętrzne.

Ceny biletów lotniczych możesz porównać np. przez Kiwi. Jeśli czekasz na promocję, możesz ustawić tam powiadomienie o zmianie cen na wybranej przez Ciebie trasie.

Ceny rejsów w Tajlandii

Tajlandia to oczywiście również wyspy. Niestety transfery pomiędzy nimi stanowią lwią część budżetu. Za godzinny rejs płaciliśmy niekiedy więcej, niż za nocny autobus.

Ceny odbytych przez nas rejsów (za osobę):

  • Phuket –> Koh Lanta: 85 zł.
  • Krabi –> Koh Lipe: 115 zł.
  • Koh Lipe –> Langkawi: 143 zł.

Bilety kupowaliśmy zazwyczaj przez stronę 12GoAsia.

Skuter w Tajlandii

Dziewczyna w kasku z widokiem na plażę.
Panorama na plażę z punktu widokowego.

W Chiang Mai większość osób decyduje się na wypożyczenie skutera. Korzystaliśmy z tego rozwiązania podczas kolejnej wizyty w mieście, gdy zdaliśmy prawo jazdy na motor. W innym wypadku nie polecam, ponieważ Chiang Mai należy do miast z największym odsetkiem wypadków. Ruch jest naprawdę duży, a wielu turystów wsiada tu na skuter po raz pierwszy w życiu. Łatwo o wypadek, za który trzeba będzie zapłacić z własnej kieszeni.

W innych miejscach często byliśmy jednak skazani na skuter. Chociaż chcieliśmy wypożyczać go najrzadziej jak to możliwe, był to praktycznie jedyny środek transportu np. w Pai (250 baht za dzień). Benzyna kosztuje około 40 baht/litr. Co oznacza, że tankując do pełna nie przekraczaliśmy zazwyczaj 150 baht.

Postawiliśmy na skuter też w Phuket, gdy byliśmy już dość poirytowani zbyt rzadkimi odjazdami autobusów. Ruch uliczny był jednak ciężki do opanowania.

Skuter wypożyczyliśmy też w Koh Lanta – 250 baht za dzień. Niestety jest to jedyny tani środek transportu na większości wysp.

Zobacz również: Prawo jazdy na motocykl w Tajlandii. Wystarczy kilka dni i 80 zł!

Ile zapłaciliśmy za atrakcje w Tajlandii?

2923 zł za 2 osoby

Młody chłopak przygotowuje półprodukty do gotowania.
Lekcja gotowania w Chiang Mai.

Za atrakcje w Tajlandii wydaliśmy dużo więcej, niż myślałam. Głównie dlatego, że niestety często musieliśmy korzystać ze zorganizowanych wycieczek. I tak była to dużo tańsza opcja, niż zwiedzanie atrakcji na własną rękę.

Stwierdziliśmy, że nie będziemy odmawiać sobie żadnej atrakcji. Kilka razy wybraliśmy się więc na Island Hopping, spaliśmy w domkach na wodzie w Khao Sok, snorkelingowaliśmy i odwiedziliśmy dziesiątki świątyń.

Skały w Khao Sok National Park.
Skały w Khao Sok National Park.

Najdroższym muzeum, które odwiedziliśmy, był Pałac Królewski w Bangkoku za 500 baht. Długo zastanawialiśmy się, czy to się opłaca. Ostatecznie stwierdzamy, że to jedna z najpiękniejszych świątyń w Tajlandii. Za Wat Phi zapłaciliśmy 300 baht, a za Wat Arun 100 baht.

Zwiedzanie stref archeologicznych w Sukhothai wraz z wypożyczeniem rowerów (akurat rekordowo tanich, po 10 baht za dzień) kosztowało nas w sumie 640 baht za dwie osoby.

Przykładowe ceny atrakcji w Tajlandii, w których wzięliśmy udział:

Zobacz też: Lekcja gotowania w Chiang Mai – zgłębiamy tajniki tajskiej kuchni.

Do kategorii atrakcje doliczyliśmy również 3 dni spędzone na Meditation Retreat w Pa Pae. W cenie 1500 baht mieliśmy wliczone zakwaterowanie oraz 2 posiłki dziennie.

Wspólna poranna medytacja w Pa Pae Meditation Retreat.
Wspólna, poranna medytacja.

Wstęp do większości parków narodowych również jest płatny. Niestety obcokrajowcy muszą płacić 10 razy więcej niż Tajowie, zazwyczaj około 200 baht.

Ceny noclegów w Tajlandii

1109 zł za 30 nocy (2 osoby), czyli 37 zł za noc.

W Tajlandii wybieraliśmy zazwyczaj najtańsze opcje z dobrymi opiniami na Booking. Naszymi warunkami był dostęp do wi-fi i czystość. Nie zwracaliśmy uwagi na to, czy łazienka jest w pokoju.

Gdzie spaliśmy w Tajlandii?

Wszystkie podane ceny noclegów dotyczą kwoty zapłaconej za dwie osoby.

Nocleg Bangkok – Sawatdee Guesthouse the Original

W Bangkoku zatrzymaliśmy się bardzo blisko Khao San Road. Pokój był prosty, ale czysty. Mieliśmy wspólną łazienkę oraz wiatrak. Zatrzymaliśmy się tutaj również podczas drugiego pobytu w Tajlandii, w pokoju z prywatną łazienką oraz klimatyzacją. Tym razem przynajmniej nie umieraliśmy z gorąca.

101 zł za 2 noce, czyli 50 zł za noc (pierwszy pokój).

Sprawdź aktualne ceny w Hotelu Sawatdee Guesthouse the Original.

Nocleg Sukhothai – RuengsriSiri Guesthouse

Byliśmy trochę przerażeni widząc zdjęcia tego obiektu na Bookingu, ale zachęciła nas cena. Za takie pieniądze ciężko było trafić lepiej. Właścicielka pozwoliła nam odłożyć bagaże, gdy zjawiliśmy się u niej o 4:00 nad ranem. Na podwórku znajdował się czysty basen z leżakami, a pokój miał nawet prywatną łazienkę.

25 zł za noc.

Sprawdź aktualne ceny w hotelu RuengsriSiri Guesthouse.

Pierwszy nocleg w Chiang Mai – Zzhouse

W Chiang Mai spaliśmy w hotelu Zzhouse, który znajdował się w sporej odległości od starego miasta. Dziś wybralibyśmy obiekt trochę bliżej, ale na tamten moment była to najtańsza opcja. Właściciel lubił popić, dlatego panowała tam dość dziwna atmosfera. Jednak pokój był w porządku, mieliśmy prywatną łazienkę, a nawet lodówkę. Raczej wybrałabym inną opcję, jeżeli nie zależy Ci na najniższej cenie.

166 zł za 4 noce, czyli 41,5 zł za noc.

Sprawdź aktualne ceny w hotelu Zzhouse.

Drugi nocleg w Chiang Mai – Chian Guesthouse

Wybraliśmy ten nocleg, bo chcieliśmy zaznać odrobiny luksusu w hotelu z basenem. Basen okazał się tak brudny, że nie zamoczyliśmy nawet nogi. Chociaż łóżko było całkiem wygodne.

69 zł za 2 noce, czyli 35 zł za noc.

Sprawdź aktualne ceny w hotelu Chian Guesthouse.

Nocleg w Pai – Tribal Pai

W Pai wybraliśmy uroczy bungalow. Mogliśmy zaparkować skuter przez samym wejściem, a właścicielka była przemiła. Jedynym minusem była łazienka, do której owady miały zbyt łatwy dostęp.

37 zł za noc.

Sprawdź aktualne ceny w hotelu Tribal Pai.

Nocleg w Phuket – Pacific Inn

Na Phuket spaliśmy w 2-gwiazdkowym hotelu. Niestety ceny na wyspie są jednymi z najwyższych w Tajlandii, była to najtańsza opcja noclegowa.

183 zł za 3 noce, czyli 61 zł za noc.

Obiekt aktualnie niedostępny na Booking.

Nocleg w Koh Lanta – Check In Lanta

Jeden z naszych najlepszych noclegów w Tajlandii. Uroczy bungalow w centralnej części wyspy, na wyposażeniu mieliśmy nawet czajnik. Mogliśmy odpoczywać na niewielkim tarasie, a łóżko było całkiem wygodne.

86 zł za 3 noce, czyli 29 zł za noc.

Sprawdź aktualne ceny w hotelu Check In Lanta.

Nocleg w Krabi – JP Hometel

Nie była to najlepsza opcja, ale niestety nie pozostało akurat nic innego w podobnej cenie, a hotel miał bardzo dobre opinie. Na plus była wielkość pokoju i klimatyzacja. Niestety kapiąca na tyle, że musieliśmy chować sprzęt na noc.

135 zł za 3 noce, czyli 45 zł za noc.

Sprawdź aktualne ceny w hotelu CJP Hometel.

Nocleg w Koh Lipe – Varin Village Koh Lipe

W Koh Lipe wybraliśmy budżetowy bungalow przy samej plaży Sunrise Beach. Był bardzo prosty, a przy stąpaniu po przestarzałych deskach trzeba było omijać gwoździe, ale lokalizacja była świetna, a siatka na komary dawała radę.

229 zł za 3 noce, czyli 76 zł za noc.

Sprawdź aktualne ceny w hotelu Varin Village Koh Lipe.

Pozostałe wydatki

Wielka pagoda w Wat Huay Pla Kang Temple w Chiang Rai.
Pagoda.

541 zł

Wszystko, co nie zmieściło się w innych kategoriach. Zazwyczaj w tym miejscu wspominamy, że na tych rzeczach można zaoszczędzić najwięcej. Chociaż na szczęście w przypadku wyjazdu do Tajlandii wydaliśmy w tej kategorii niewiele.

Kosmetyki

142 zł

Na wyjazd zabraliśmy jedynie niewielkie ilości kosmetyków, które na bieżąco uzupełnialiśmy w trasie. Głównie w 7-eleven, gdzie można dostać tanie szampony, żele pod prysznic czy odżywki do włosów.

Zobacz też: Co zabrać do Tajlandii? Lista pakowania na 2 tygodnie.

Polecam jednak zabrać ze sobą tampony, bo dostępne są w niewielu miejscach i kosztują krocie. Wyjątkowo udało nam się kilka razy kupić w dobrej cenie płyn do soczewek.

Największą kwotę stanowi tutaj olejek do opalania, którego niestety nie zabraliśmy wystarczająco dużo. Uczcie się na naszych błędach i zróbcie zapas, na wyspach są one dość drogie.

Ile kosztują pamiątki w Tajlandii?

116 zł

W Tajlandii kupiliśmy sporo pamiątek, ale wydaliśmy na nie naprawdę niewiele. Breloczki czy magnesy kosztowały ok. 25 baht, bransoletki 20 baht, a typowe szale w przeróżne wzory – 100 baht.

Na targach trzeba się targować, w turystycznych miejscach cena praktycznie zawsze jest zawyżona.

Ile kosztuje pranie w Tajlandii?

31 zł

Pranie zrobiliśmy na tym wyjeździe dwa razy, wybraliśmy pralnie samoobsługowe. Co ciekawe, w większości miejsc dostępna jest jedynie zimna woda. Nam to pasowało nawet bardziej, bo gorąca bardzo niszczy ubrania.

Za jedno załadowanie pralki i suszarki płaciliśmy 90-100 baht. Zazwyczaj detergent trzeba kupić osobno za 10 baht.

Internet w Tajlandii

32 zł

Opcja, którą polecamy najbardziej, to lokalna karta SIM z sieci True. Można kupić ją w 7-eleven i kosztuje jedynie 199 za 30 GB na 30 dni. W sklepie mogą proponować dużo droższą kartę turystyczną i upierać się, że nie mogą sprzedać innej. Najlepiej to zignorować i iść w kolejne miejsce, akurat 7-eleven w Tajlandii nie brakuje.

Zdecydowanie nie opłaca się kupować drogich pakietów na lotnisku. Jeżeli potrzebujesz Internetu od razu po przyjeździe, możesz rozważyć zakup karty e-sim. Będzie to wygodniejsza, ale droższa opcja.

Tutaj możesz zobaczyć przykładowe pakiety ze sprawdzonej przez nas firmy Airalo.

Wypłaty z bankomatu w Tajlandii i prowizje bankowe

124 zł

Złe wieści są takie, że wszystkie bankomaty w Tajlandii pobierają prowizję za wypłaty. Zazwyczaj jest to ok. 220 baht. Zawsze staraliśmy się wypłacić jak najwięcej gotówki i nosić ją ze sobą, żeby płacić prowizję jak najrzadziej.

Gdzie się dało płaciliśmy kartą lub przez Internet, jednak w wielu miejscach nie było takiej możliwości.

Więcej o płatnościach możesz przeczytać w poście: Jak zaplanować wakacje w Tajlandii na własną rękę?

Oprócz prowizji z bankomatu, kilkakrotnie zapłaciliśmy również za przekroczenie limitu wypłat w aplikacji Revolut i za wymianę waluty w weekend (to akurat nasza głupota). Na dłuższych wyjazdach zawsze korzystamy z kart Revolut oraz Zen.

Pozostałe dziwne wydatki

97 zł

Napiwki (w Tajlandii nie są obowiązkowe), płatne toalety (zazwyczaj ok. 5-6 baht) czy uliczni grajkowie. Wliczamy tu też przechowalnię bagażu za 80 baht i drukarnię, a także zezwolenie na używanie drona za 224 baht.

Koh Lipe widziane z drona.

Ubezpieczenie turystyczne

Jak zwykle w postach dotyczących kosztów podróży, powinnam też wspomnieć o najważniejszym wydatku, czyli ubezpieczeniu. Nie wliczam go do podsumowania, bo zawsze mamy wykupiony roczny pakiet z firmy EURO26. Najdroższa opcja kosztuje 324 zł od osoby i pokrywa wszystkie nasze potrzeby. Mieliśmy (nie)przyjemność przetestowania jak działa w praktyce i śmiało możemy to ubezpieczenie polecić.

W 2026 roku ubezpieczenie znacznie podrożało, aktualnie ten sam pakiet kosztuje 589 zł.

Jeśli jednak masz powyżej 30 lat i wyjeżdżasz do Tajlandii jedynie na 2-3 tygodniowe wakacje, lepszą opcją będzie wykupienie krótkoterminowego ubezpieczenia podróżnego. Najlepiej sprawdzić ceny i warunki poprzez porównywarkę, np. rankomat.

Czy w Tajlandii jest drogo?

Nie jesteśmy w stanie bezpośrednio odpowiedzieć na to pytanie, bo każdy ma inną definicję taniości. Nas jednak ceny w Tajlandii w większości wypadków nie zaskoczyły i byliśmy w stanie przeżyć niezapomniany miesiąc z lekkim jedynie odchyleniem od budżetu. To zdecydowanie jest kraj, do którego może przyjechać każdy – zarówno na luksusowe wakacje, jak i tani wyjazd z plecakiem. Tak naprawdę nasz budżet to nie jest minimum, za jakie da się komfortowo zwiedzać Tajlandię. I jeśli jesteśmy w stanie cieszyć się podróżą bez odmawiania sobie przyjemności za mniej niż 150 zł dziennie, dla nas jest to zdecydowanie hit cenowy. Do którego chętnie (nie raz jeszcze) wrócimy.


Czy według Ciebie w Tajlandii nadal jest tanio? Napisz w komentarzu, co myślisz na temat cen. 🙂


Wszystkie podane w artykule ceny dotyczą naszego wyjazdu w 2024 roku.


Subskrybuj, aby nie przegapić kolejnych wpisów:

Możesz również polubić

Dodaj komentarz