Gamcheon Busan, czyli kolorowa wioska w Korei dla fanów kotów

Panorama Gamcheon Culture Village w Busan.

Jest takie miejsce w Korei Południowej, które wygląda jak wyjęte z bajki. Takiej, w której występuje Mały Książę oraz mnóstwo uroczych kotów. Historia toczy się w wiosce, której przyszło mierzyć się z ogromną biedą. Dzięki mobilizacji rządu oraz mieszkańców, z czasem udało jej się przerodzić w tętniące życiem miejsce. Setki zniszczonych, malutkich domków na stromym wzgórzu przykryła kolorowa farba, ulice zapełniły się przyjezdnymi, a elewacje domów pokryły przepiękne malowidła. W powietrzu czuć było cukier, a słodycz stała się programem przewodnim miejsca, które od tego momentu zaczęło być tłumnie odwiedzaną atrakcją turystyczną nie tylko Busan, ale też całej Korei Południowej. To miejsce nazywa się Gamcheon Culture Village.

I chociaż można okrzyknąć je również mianem jednego z najbardziej komercyjnych i sztucznie wykreowanych miejsc w Korei Południowej, to czy nie na tym właśnie polega klimat tego kraju?

Dzień spędzony w Gamcheon Culture Village był jednym z najciekawszych, jakie spędziliśmy w Busan (a nawet i całym kraju). I nie mówię tego tylko dlatego, że miejsce zostało opanowane przez koty (a może jednak?). Wioskę potraktowaliśmy jak wielkie (w dodatku darmowe!) muzeum na świeżym powietrzu.

W poście znajdują się linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeżeli zakupisz wycieczkę, lot lub nocleg z mojego polecenia, otrzymam za to niewielką prowizję. Ty nie dopłacasz ani grosza. Dziękuję za wsparcie, dzięki Tobie jestem w stanie opłacić bloga!

Ze slumsów do największej atrakcji turystycznej – burzliwa historia Gamcheon

Podróże nauczyły nas, że zazwyczaj takie pięknie zdobione, tętniące życiem wioski ciągną za sobą smutną historię. Gamcheon od razu przywodzi nam na myśl comunę 13 w kolumbijskim Medellin. Okazuje się, że nie mylimy się aż tak bardzo.

Kręte, długie schody w kolorowej wiosce w Gamcheon Culture Village w Busan.
Kręte i długie schody do góry.

Te malutkie, przytulające się do siebie domki na wzgórzach zamieszkiwane były przez uchodźców w trakcie wojny koreańskiej. Mieszkańcy znaleźli tam schronienie, niestety warunki w jakich przyszło im żyć stale się pogarszały. Z czasem domków zaczęło przybywać, a wody i prądu ubywać. Wioska stawała się coraz biedniejsza, aż zaczęła być postrzegana w kategorii slumsów.

Sytuacja miała miejsce aż do 2009 roku, gdy rozpoczął się projekt transformacji wioski. Rząd miasta Busan postanowił przemienić najbiedniejszą część miasta w popularną atrakcję turystyczną. W tym celu zwołał lokalnych artystów oraz studentów uczelni artystycznych, którym powierzył zadanie pokolorowania miasta. Dosłownie i w przenośni. Dzięki im staraniom w wiosce powstało mnóstwo wspaniałych instalacji, murali oraz rzeźb, które całkowicie odmieniły wizerunek miejsca.

Koreańskie Machu Picchu?

Spowodowało to napływ turystów, dzięki czemu jakość życia mieszkańców drastycznie się polepszyła. Chociaż słynny projekt „Dreaming of Machu Picchu in Busan” powstał zaledwie kilkanaście lat temu, kolorowe uliczki Gamcheon tętnią życiem. Ponad milion turystów przyjeżdża tu każdego roku, aby zrobić sobie zdjęcie z Małym Księciem i skolekcjonować pieczątki z punktów widokowych. Mieszkańcy odnaleźli pracę w turystyce, sprzedając rękodzieło oraz przekąski. Zakończyło to smutną historię i otworzyło mnóstwo możliwości dla ludzi, którzy żyli na skraju ubóstwa.

Główna, kolorowa ulica spacerowa w Gamcheon Culture Village w Busan.
Kolorowa ulica spacerowa.

Cieszą mnie zawsze historie, które stawiają turystykę w trochę lepszym świetle. Niestety w czasach, gdy głównie niszczymy, dobrze jest czasem coś naprawić.

Gamcheon Cultural Village – zwiedzamy wioskę kolorowych domków

Gamcheon w Busan słynie głównie ze wzgórza pełnego kolorowych domków, które podziwiać można z licznych punktów widokowych (najpopularniejszy to Haneul-Maru). Jednak nas urzekło tutaj coś zupełnie innego. Bajkowa atmosfera i mnóstwo cudownych instalacji, dekoracji oraz interaktywnych wystaw. Większość z nich niosła za sobą przekaz o równości i pokoju. W nieoczywistej formie, która zachęcała do siebie nawet niezainteresowane historią osoby.

Kolorowy napis "Hello gamcheon!" w Gamcheon Culture Village w Busan.

Spacerując po uliczkach, które początkowo mogą przytłoczyć tłumem turystów, można dostrzec coraz ciekawsze elementy, kolory i kształty. Mieliśmy ochotę zatrzymywać się na zdjęcia co 5 minut, szczególnie trafiając na kocie murale, których było tu mnóstwo. Cieszyliśmy się jak dzieci w parku rozrywki, głaszcząc rzeźby zwierzaków i czytając wymalowane na ścianach cytaty z Małego Księcia.

Szlak pieczątkowy w Gamcheon Busan

Wiecie jaki zazwyczaj jest problem takich turystycznych wiosek? Nie wiadomo, gdzie właściwie chodzić i co tam można zobaczyć. Co prawda zazwyczaj najlepszym sposobem na zwiedzanie jest krążenie bez celu i gubienie się w labiryntach wąskich uliczek. Jednak w miejscu pełnym pięknych murali oraz rzeźb zależało nam na tym, aby nie ominąć najciekawszych ozdób.

Dziewczyna trzymająca w ręku kartkę z pieczątkami do zbierania podczas wizyty w Gamcheon Culture Village w Busan.
Arkusz z pieczątkami.

Z pomocą przyszła nam mapa, którą zakupiliśmy na wejściu (a właściwie aż 3). Początkowo denerwowaliśmy się trochę na wielkość tych ulotek, ale przez kolejne dwie godziny chodziliśmy od punktu do punktu, zaliczając wszystkie atrakcje Gamcheon. Przy niektórych z nich znajdowały się pieczątki, które można było wbić na pamiątkę. Takie zbieranie pieczątek stało się moją ulubioną atrakcją w Japonii, cieszyła mnie ich obecność również w Korei Południowej.

Kiedyś za skolekcjonowanie wszystkich była ponoć nagroda, dziś droga jest celem samym w sobie. Dodatkowo możecie złapać kilka niezbyt ładnych pocztówek, które wręczą Wam pracownicy galerii oraz restauracji wymienionych na liście.

Mapa do zbierania pieczątek kosztuje 1000 won. Można kupić ją w kasie przy wejściu. Otrzymacie w tej cenie kilka darmowych pocztówek, część z nich w punktach na trasie.

Lokalne sklepy w Gamcheon

Pamiętacie, gdy mówiłam o transformacji wioski? Część mieszkańców mogła w jej ramach wziąć udział w kursach biznesowych, które pomogły im w otworzeniu swoich pierwszych działalności. Dziś mogą żyć lepiej głównie dzięki odwiedzającym, którzy kupują ich rękodzieło, przekąski i biorą udział w warsztatach DIY.

I chociaż spomiędzy ręcznie malowanej ceramiki i obrazów spoglądają na nas przywieszki na bagaż z Aliexpress, to nie psuje to jakoś szczególnie uroku miejsca. Wszystko utrzymane jest w pastelowej kolorystyce, a każdymoże znaleźć pamiątki na własną kieszeń. Nam szczególnie do gustu przypadły sklepy tematyczne. Szczególnie ten, który sprzedawał rzeczy wyłącznie z kocim wizerunkiem. Obkupiliśmy się w naklejki, chusteczki do okularów i pocztówki, doznając niemal oczopląsu podczas przeglądania akwarelowych wzorów.

Warte uwagi są również miejsca, gdzie można stworzyć własną biżuterię czy breloczki. Oraz szczególnie lubiane przez Koreańczyków naszywki, dzięki którym można spersonalizować woreczki czy portmonetki.

Jak już o typowo koreańskich atrakcjach mowa, oczywiście jest tutaj również budka na zdjęcia z motywem Małego Księcia.

Najlepsze miejsce na wysłanie kartki pocztowej

Zazwyczaj podczas wyjazdów zupełnie zapominamy o wysyłaniu pocztówek dla bliskich. Głównie dlatego, że znaczki są drogie, a kartki nie trafiają w nasze serca. Magia stała się jednak, gdy przekroczyliśmy próg sklepu z pamiątkami w Gamcheon. Nigdy w życiu nie widziałam tak pięknych pocztówek (napisałam to nawet na jeden z nich!) oraz znaczków. Pastelowe kolory, koty i Mały Książę. Kwintesencja bajkowej wioski w postaci miliona wzorów.

Dziewczyna wypełnia kolorową pocztówkę do wysłania w Gamcheon Culture Village w Busan.
Pocztówki z kolorowej wioski.

Spędziliśmy tam zdecydowanie zbyt dużo czasu przebierając w kartkach, drugie tyle wypisywaliśmy je w specjalnym pomieszczeniu. Gotowe kartki, opatrzone znaczkami z Małym Księciem, wylądowały w specjalnych przegródkach z oznaczeniem dnia. Cały pokój wypełniony był bowiem skrzynkami, które tworzyły kalendarz. Wkładając kartki do przegródki można było więc wybrać, kiedy zostaną one wysłane. Maksymalny termin wynosił aż rok do przodu!

Skrzynka na listy z wizerunkiem kota w Gamcheon Culture Village w Busan.
Koto-skrzynka na listy.

Za 3 pocztówki i 3 znaczki do Europy zapłaciliśmy w sumie 9.000 WON.

Koty oraz Mały Książę

Nie doszukaliśmy się niestety oficjalnej informacji na temat tego, dlaczego Mały Książę ogrywa tak dużą rolę w Gamcheon w Busan. Spekulacje są takie, że symbolizuje on przyjacielską równość, przygodę i tęsknotę za podróżami, która wpasowuje się w klimat wioski, która ma jednoczyć turystów z całego Świata.

Instalacja z kotkiem łapiącym kawałek księżyca w Gamcheon w Busan.
Kotek łapiący kawałek księzyca.

Druga opcja jest taka, że koreańscy Idole K-pop po prostu uwielbiają Małego Księcia, a Koreańczycy lubią to, co ich idole. Dokładnie tak samo ma się sprawa z kotami, które zajmują ważne miejsce w kulturze Korei Południowej.

Pianki na patyku i inne słodkości, czyli street-food w Gamcheon

Pewnie wspominałam już kilkukrotnie, że tutaj wszystko jest słodki. Nie inaczej sprawa ma się w przypadku jedzenia. Prym wiodą tutaj kwadratowe opalane pianki, których cukrowy zapach unosi się w powietrzu. Oprócz tego znaleźć można tutaj Hotteok, czyli racuchy z miodowo-orzechowym sosem, lody i mnóstwo kawiarni serwujących uwielbiane przez Koreańczyków zimne americano. Na większy głód sprawdzą się uwielbiane przez nas Tteokbokki, czyli kopytka w ostro-słodkim (oczywiście) sosie.

Koreańskie viralowe lody w piance marshmallow w Gamcheon Culture Village w Busan.
Koreański viral — lody w piance marshmallow.

Największą ciekawostką, której nie widzieliśmy chyba nigdzie indziej (i niestety nie mieliśmy okazji spróbować), było mrożone piwo. Czyli przykryte zamrożoną i zblendowaną pianką. Trochę jak piwo z piwnym sorbetem.

Wystawy i galerie sztuki w Gamcheon Busan

Dzięki podążaniu za pieczątkami odwiedziliśmy praktycznie wszystkie atrakcje, które mogliśmy zobaczyć w Gamcheon. Większość z nich to malutkie przestrzenie artystyczne, gdzie wystawę stanowił jeden eksponat. Zazwyczaj była to sztuka interaktywna. Nie jesteśmy znawcami, ale do gustu szczególnie przypadł nam House of Piece oraz Gamnae Eoulteo Gallery (tutaj jest też praktycznie opustoszały punkt widokowy), które znajdowały się z dala od tłoku.

Prawdopodobnie najpopularniejszym miejscem, gdzie znajdziesz większość znanych (i dobrze zachowanych) murali i rzeźb jest Street Art i Mural Alley. Musisz jednak wziąć pod uwagę, że ilość turystów może tam zamęczyć. Wystarczy jednak iść w głąb wioski, by odkryć spokojniejsze tereny.

Jeżeli chcesz wziąć udział w warsztatach, takich jak garncarstwo, ceramika czy malowanie koszulek czy doniczek, konieczna będzie rezerwacja online. Na stronie Gamcheon znajdziesz wszystkie aktualne zajęcia. Możesz tu stworzyć nawet ceramicznego liska z Małego Księcia!

Gamcheon Culture Village w Busan – informacje praktyczne

Uśmiechająca się dziewczyna. W tle kolorowe mini-domki w Gamcheon Culture Village w Busan.
Makieta kolorowych, uroczych mini-domków z Gamcheon Culture Village

Jak dotrzeć do Gamcheon Culture Village z Busan?

Najbliższa stacja metra w pobliżu Gamcheon Culture Village to Toseong station. Stamtąd możesz albo iść 30 minut na piechotę do Tourist Information Center (trasę możesz zobaczyć w aplikacji Naver), albo pojechać busem numer 1-1, 2 lub 2-2. Nie jeżdżą one zbyt często, do tego rozkład w internecie się nie zgadza. Najlepiej zobaczyć, czy ktoś stoi na przystanku i ewentualnie dopytać lokalsów.

Biały, uroczy kotek śpiący na murku w Gamcheon Culture Village w Busan.
Śpiący książę. Prawdziwe koty też tutaj są.

Gamcheon odwiedziliśmy ostatniego dnia naszego pobytu w Korei. Gdyby tak nie było, podróż lokalnym busem byłaby dla nas dość szokująca. Pomimo, że byliśmy właśnie po 6 miesiącach zwiedzania Azji. Dawno nie czułam się tak wytrzęsiona po podróży miejskim autobusem. Przez pół godziny walczyłam, aby ustać na nogach. Trening miałam więc już za sobą, przydał się przez pokonywaniem schodów w wiosce.

Gdybyśmy ponownie odwiedzili wioskę, prawdopodobnie wolelibyśmy przejść się 30 minut na piechotę ze stacji Toseong station. Chociaż to również jest niezły trening, bo cała droga prowadzi pod górę.

Gamcheon w Busan – ile kosztuje bilet?

Wstęp do Gamcheon Culture Village jest darmowy. Co nie oznacza jednak, że na wizytę nie wydacie ani grosza. Na pewno warto zaopatrzyć się w mapę atrakcji za 1000 won (która służy również do zbierania pieczątek). Pamiętajmy również, że wioska powstała w wyniku transformacji miejsca, a mieszkańcy wyszli z ubóstwa dzięki możliwości otworzenia swoich małych turystycznych biznesów. Postarajcie się ich wesprzeć, kupując pamiątki lub przekąski.

Nie lubisz zwiedzać na własną rękę?

Jeżeli chciałbyś zobaczyć Gamcheon Culture Village, ale nie lubisz zwiedzać na własną rękę, to możesz odwiedzić wioskę podczas zorganizowanej wycieczki z Busan. Jest to również dobrze rozwiązanie, jeżeli masz wyłącznie jeden dzień w mieście i chciałbyś zobaczyć większość najpopularniejszych atrakcji. Tutaj sprawdzisz jednodniowe wycieczki, które mają w planie Gamcheon Culture Village:

Chłopak na tle kolorowych domków w Gamcheon Culture Village w Busan.
Kolorowe domki.

Czy warto odwiedzić Gamcheon Culture Village?

Gdybym mogła zostać swoistą ambasadorką tego miejsca, zgłosiłabym się do tego w pierwszej kolejności. Chociaż zwykle staramy się omijać typowo turystyczne miejsca i bardzo nie lubimy wykreowanych komercyjnie wiosek, to Gamcheon Culture Village zauroczyło mnie totalnie, a spędzony tam dzień uważam za jeden z najlepszych w Korei.

Być może mówię tak tylko dlatego, że bardzo lubię koty. Oraz urocze rzeczy. Jeżeli więc lubisz chociaż jedno z nich, Gamcheon Culture Village w Busan koniecznie powinno znaleźć się na Twojej liście miejsc do odwiedzenia w Korei Południowej.


Znacie przykłady innych wiosek, które przeszły podobną transformację? Podzielcie się w komentarzach, uwielbiamy czytać takie pozytywne historie!


Podziel się

Możesz również polubić

Dodaj komentarz