Bangkok powitał nas uczuciem, za którym tak tęskniliśmy. Ekscytacją, która wlała się w nasze serca wraz z pierwszą falą upału, literką tajskiego alfabetu i zapachem glutaminianu unoszącym się w powietrzu.
Jak wygląda stolica Tajlandii? Co zobaczyć w Bangkoku, gdzie najlepiej spać, kupić pamiątki i przede wszystkim zjeść? Zobacz nasz przewodnik.
Jak wygląda północ Zanzibaru? Co warto zobaczyć w Kendwa i Nungwi, jakie wybrać wycieczki, gdzie jeść i spać? I gdzie plażować, żeby nie zamęczyli Cię Masajowie?
Zobacz nasz szczery do bólu przewodnik po najpopularniejszych miejscowościach na Zanzibarze.
„Gdzie warto wyjechać na egzotyczne wakacje na własną rękę po raz pierwszy?” – to jedno z najczęściej zadawanych nam pytań. Chociaż odwiedziliśmy już ponad 40 krajów i mamy ogromny sentyment do wielu miejsc na Świecie, to Tajlandia zawsze jest pierwszą odpowiedzią na to pytanie. Ciężko wymienić nam inne państwa, które są tak proste w organizacji samodzielnego wyjazdu i atrakcyjne turystycznie. Gdzie kultura jest zupełnie inna od naszej, a standardy nie odbiegają od europejskich. Gdzie jedzenie jest przepyszne, ludzie przemili, ulice niesamowicie bezpiecznie, a woda w morzu zawsze ciepła. W tym artykule wyjaśnimy, jak zorganizować wymarzony wyjazd do Tajlandii na własną rękę.
Velika Planina to dość niepozorne miejsce na turystycznej mapie Słowenii. Doczekało się jednak własnego artykułu nie bez powodu. Trekking przez ogromne, puste niemal pastwisko, gdzie przez większość czasu towarzyszył nam jedynie świst wiatru oraz urocze krowy, zapamiętamy jako jedną z najciekawszych atrakcji Słowenii. I jednocześnie najsmaczniejszych, bo zjedliśmy tutaj przepyszne serowe kluski, racząc podniebienie niemal tak samo jak oczy, urzeczone sielskim alpejskim krajobrazem.
To jedno z niewielu miejsc w Słowenii, gdzie wciąż zobaczyć można tradycyjne pasterskie chaty, zamieszkiwane latem przez wypasających bydło pasterzy i skosztować lokalnego sera o ciekawej historii.
Z artykułu dowiesz się, jak zorganizować trekking na Velika Planina i co warto zobaczyć na miejscu. Na końcu znajdziesz też informacje praktyczne, takie jak wskazówki dotyczące dojazdu i noclegów.
Słowenia zachwyciła nas niejednokrotnie. Codziennie wzdychaliśmy na widok intensywnie zielonych pastwisk otoczonych wysokimi górami i krystalicznie czystych jezior. Dźwięk dzwoneczków do dziś budzi w nas wspomnienie uroczych krów depczących malutkie kwiatki, a smak makaronu z sosem przypomina o…
W samym sercu Alp Julijskich, na terenie Triglavskiego Parku Narodowego, czyli w zasadzie jedynego Parku Narodowego Słowenii, leży krystalicznie czyste, polodowcowe Jezioro Bohinj. Choć my powiedzielibyśmy raczej, że leży ono w cieniu Jeziora Bled, które stało się narodową dumą Słowenii. Cieszy nas to jednak po części, bo dzięki temu Jezioro Bohinj wciąż uznać można za niezrażoną masową turystyką perełkę.
Jeżeli myśląc o Słowenii masz w głowie jedynie jedno miejsce, prawdopodobnie jest to jezioro Bled. I chociaż osobiście moglibyśmy wskazać listę równie (a może nawet bardziej) zachwycających miejsc w tym kraju, który stał się jednym z naszych ulubionych w Europie, to Bled okazał się fotograficznym rajem. Miasto skrywające niesamowicie fotogeniczną wysepkę na środku szmaragdowego jeziora jest fenomenem, którego nie można pominąć podczas zwiedzania Słowenii. Choćby po to, by zachwycić się tym widokiem kilkadziesiąt razy w ciągu dnia i poczuć magię jeziora, spacerując wokół usianych turystami plaż, wspinając się na punkty widokowe i zajadając słodkimi kremówkami.
Kręta asfaltowa droga, otoczona jednymi z najpiękniejszych europejskich szczytów – malowniczymi i surowymi alpami Kamnicko-Sawińskimi. Ogromna polana z intensywnie zieloną trawą, przez którą przebijają się nieśmiało kolorowe kwiaty. Gdzieniegdzie przebiega koń lub kozica, ciesząc oczy turystów. Brzmi jak…
Bohol to wyspa, która skrywa (prawie) wszystkie najpopularniejsze atrakcje Filipin. Trudno wyobrazić sobie podróż do tego wyspiarskiego raju bez odwiedzenia słynnych Czekoladowych Wzgórz, które zdobią pocztówki na każdym filipińskim bazarze. Albo bez spotkania fIlipińskiego Baby Yody – tarsiera, czyli najmniejszej małpki na świecie, która zauroczy nie tylko fanów gwiezdnych wojen.
Nurkowanie na Apo Island zdecydowanie było największym highlightem naszego wyjazdu na Filipiny. Pamiętam, jak długo rozważaliśmy, czy opłaca się wydać tyle pieniędzy na odwiedzenie małej wysepki. Tym bardziej, że wciąż trzęsłam się na samą myśl o ponownym skakaniu do wody z butlą. Apo Island jest jednak jednym z najpiękniejszych miejsc do nurkowania nie tylko w obrębie regionu Visayas, ale i na całych Filipinach.